Powrót
Fremen

Elbląski Klub Fantastyki "Fremen" wczoraj i dziś


Marcin Grygiel jako FremenZa datę powstania Elbląskiego Klubu Fantastyki można przyjąć 8 dzień listopada 1989 roku kiedy to grupka zapaleńców postanowiła coś ze sobą zrobić. Skutki tego "czegoś" trwają już całą dekadę i niewątpliwie "dały się we znaki" sporej grupie elbląskich fanów fantastyki. Podczas zebrania założycielskiego wybrano nie tylko prezesa (został nim Jacek Białołęcki) ale też nazwę klubu. Propozycje padały różne, od takich prostych jak "Elf" czy "Destruktor" po dość skomplikowane jak "Kosmiczny Inseminator". Ostatecznie przyjęta została nazwa "Fremen" i do dziś jest ona powodem do dumy kolejnych "pokoleń" członków klubu. Początki działalności klubowej koncentrowały się na terenie Spółdzielczego Domu Kultury "Zakrzewo" w Elblągu. Tam też odbyły się pierwsze spotkania klubowe i imprezy zorganizowane przez członków klubu. Na uwagę szczególna zasługują "Pierwsze Elbląskie Spotkania Miłośników Fantastyki" i spotkanie z horrorem pt. "Lubimy Bawić się w Strach". Tematyka większości spotkań koncentrowała się wokół filmów, komiksów i popularnych wówczas gier takich jak "Magia i Miecz", "Labirynt Śmierci", etc. Nie stroniliśmy też od bardziej "wyszukanych" rozrywek - przykładem niech będzie wystawa poświęcona życiu wampirów.


Marcin Grygiel

EKF mija pierwszy zakręt
swych dziejów



Dość szybko okazało się, że przytulny kąt w osiedlowym domu kultury przestał być przytulny i przetrzebiona przez bezlitosny los grupka fremenów stanęła przed koniecznością znalezienia sobie nowego lokum. Cechą szczególną tamtego okresu był "koczowniczy charakter spotkań klubowych", które odbywały się głównie w mieszkaniach prywatnych. Po kilku miesiącach udało się szczęśliwie osiąść w Wojewódzkim Ośrodku Kultury (w skrócie WOK), gdzie klub ma swoją oficjalną siedzibę aż do dzisiaj. Spotkania klubowe odbywały się w ciemnej i dusznej sali, co niektórzy członkowie klubu trafnie określali stwierdzeniem "zeszliśmy do podziemia".


Początki i dalszy rozwój działalności twórczo - propagandowej EKF



W roku 1990, przy okazji Konwentu Klubów Fantastyki Polski Północnej "Nordcon" odbyła się premiera klubowego fanzinu zatytułowanego "Czerw". Pisemko to na początku skromne z czasem stało się dość znaną i lubianą pozycją wśród fanów fantastyki. Swoistym "białym krukiem" w środowisku fandomu okazał się też poświęcony komiksowi "Melanż", którego pierwszy numer nie doczekał się niestety kontynuacji.


EKF mocniej otwiera się na świat zewnętrzny



Działalność EKF nie ograniczała się tylko do wąskiego grona fanów fantastyki zrzeszonych w klubie. Fremeni zorganizowali kilka(naście) imprez dla mieszkańców Elbląga. Były to głównie pokazy filmów, kiermasze książek kierowane zarówno do młodzieży jak i do starszych mieszkańców miasta. Ważnym punktem zwrotnym w historii klubu okazała się pierwsza "Noc Walpurgi" zorganizowana na przełomie kwietnia i maja 1991 roku. Z założenia jest to spotkanie twórców dobrego filmu (ze szczególnym wskazaniem na horror). Tak zwana "Walpurga" stała się pierwszym stałym elementem w kalendarzu klubowym i jest organizowana co roku (z jedną "małą" roczną przerwą).


EKF wypływa
na szerokie wody



Osobnicy zrzeszeni w Elbląskim Klubie Fantastyki "Fremen" od początku swojej działalności brali czynny udział w życiu fandomu. Przejawem tej aktywności są niezliczone wyjazdy na konwenty na terenie całego kraju a także skromna (ale szczera) pomoc przy organizacji niektórych imprez fandomu. Dwa lata temu czyli na przełomie 1997-1998 z inicjatywy jaśnie nam panującego prezesa Marcina Grygiela klub postanowił wyjść z podziemia i zorganizować imprezę skierowaną do fanów fantastyki z całej Polski. Okres przygotowawczy wypełniły także zmiany organizacyjne - klub uchwalił zmianę formy działalności, uchwalił statut, wybrał nowe władze i po oficjalnym zgłoszeniu swojej działalności w rejestrze stowarzyszeń zyskał "osobowość prawną". Uroczyste rozpoczęcie I Wędrownego Konwentu Miłośników Fantastyki "Arracon'98" było połączone z tradycyjną już "Fantastyczną Nocą Walpurgi" a ostatnie punkty rozległego programu zakończyły się 4 maja. Dzięki współpracy z Wojewódzkim Ośrodkiem Kultury i sponsorom do dyspozycji uczestników było kino, sala wideo i sala komputerowa z Internetem. Odbyły się interesujące spotkania autorskie i prelekcje. Głównymi atrakcjami konwentu były zgodnie z planem wycieczki do Fromborka i do Malborka oraz zorganizowany na Za ku Krzyżackim w Malborku "bieg Rycerski". Ponieważ impreza okazała się sukcesem, można było myśleć o powtórzeniu całego przedsięwzięcia za rok. Fremeni na czele z poddanym błyskawicznej odnowie biologicznej Prezesem skoncentrowała wysiłki na przygotowaniach do drugiej edycji "Arraconu". Tym razem motywem przewodnim była wycieczka po Żuławach śladami Mennonitów, którzy przywędrowali na te ziemie kilka wieków temu z Holandii. Badanie pozostałości dawnej kultury i infrastruktury wybudowanej przez tych osadników było tematem całodniowej wycieczki po okolicznych drogach i bezdrożach. Na drugim Arraconie nie zabrakło też atrakcji typowo fantastycznych. Uczestnicy korzystali z sali komputerowej, filmów kinowych, projekcji wideo i prelekcji.


EKF po godzinach



W ramach zacieśniania więzi "wewnątrzklubowych" niewielkie grupki opuszczały czasami zatłoczone miejskie ulice i wyruszały w dzikie ostępy. Jest to kolejna z tradycji klubowych szczególnie cenionych zarówno przez "weteranów" jak przez młodszych stażem członków klubu. Do dziś hasła takie jak "Narie" czy "Cerkiewnik" wywołują miłe wspomnienia i dreszczyk oczekiwania wśród tych, którzy mieli okazję zakosztować tych atrakcji.


EKF u schyłku dekady
i na progu XXI wieku



Członkowie EKF nie obchodzą zbyt hucznie klubowych rocznic. Wyjątkiem o tej zasady były obchody pięciolecia klubu, które zostały starannie zorganizowane i oficjalnie uwiecznione w klubowej kronice. 8 listopada 1999 przypadają dziesiąte urodziny "Fremena" (aż trudno uwierzyć jak ten czas leci). Na razie trudno jest stwierdzić czy obchody tak okrągłej rocznicy będą wielkim wydarzeniem ale sądząc z wypowiedzi członków klubu można się spodziewać, że niektórzy z nich postarają się "jakoś to uczcić" i "coś zorganizować".


Czas na podsumowanie



Dotychczasowy dorobek Elbląskiego Klubu Fantastyki "Fremen" obejmuje nie tylko imprezy lokalne (takie jak "Noc Walpurgi") ale również ogólnokrajowe ("Arracon"). Klub nie stronił od działalności wydawniczej (10 numerów fanzinu "Czerw", "Melanż"). Członkowie klubu aktywnie wspierali swoją obecnością życie fandomu na różnych "Nordconach", "Polconach", "Euroconach" i innych "*conach", których wszystkich nie sposób tutaj wyliczyć. Przez EKF przewinęło się wielu wspaniałych ludzi, niektórzy z nich wyruszyli w świat i słuch po nich zaginął, inni nadal ut rzymują kontakt z klubem a nawet wspierają działalność klubu. Fremeni pomyślnie przetarli wszystkie dotychczasowe burze dziejowe i z optymizmem patrzą w nadchodzące nowe tysiąclecie.


Opracował na podstawie Kroniki EKF (i pod wpływem promieniowania 17-calowego monitora Bridge) obecny sekretarz EKF Marcin "Casus" Rutkowski


Powrót