Powrót
Klatka pełna aniołów
W tej klatce do życia wciąż wściekle się miotam
czasami zaś kumpla zobaczę przez chwilkę
- i wiecie co?
ten cwaniak ma skrzydła zupełnie bez błota
więc z nim nie rozmawiam spoglądam nań tylko

Zły stoję na deszczu co zlepia mi pióra
są brudne i zbędne bo już nie polatam
- więc mówię Wam:
gdy ktoś perspektywy jak ja ma ponure
to dość ma już siebie i dość tego świata
Blask słońca osuszyć też może sumienie
i znów do roboty czas bedzie wyruszać
- nie cierpię jej -
mam tropić i niszczyć te hordy złych Cieni
co kryją się zawsze wśród nas w ludzkich duszach

Ten Wszechświat to wieczna i bez końca wstęga
gdzie ze stroną Światła przeplata się Ciemność
- tak myślę, że
gdy w życiu po Dobro przez Zło często sięgam
to spłacam swe długi lecz jak tu mieć pewność?

Klatka pełna Zimniaków


Powrót