Powrót Następna strona
Taniec

Nowy taniec zaczynają,
wspólny cel wciąż wszystkich łączy,
bo nie snuje sieci pająk,
która myśl i rytm poplącze.

Oto pierwszy jest piruet,
każdy śmiało naprzód rusza,
trwają razem, świat wiruje,
lecz wnet obrót coś zakłóca.
Jeden pada na podłogę,
drugi w ścianę niemal wbity,
trzeci trzyma się za głowę,
klęska pełna to niestety.

Dzisiaj już nie pójdą w tany
i nie dla nich będą brawa,
czemu ciągle los skubany
nogę w życiu im podstawia?


Taniec potworów


Powrót